poniedziałek, 12 stycznia 2015

Rozdział 2 / Zrozumiała, że rani.

Usui postanowił zaprosić dziewczynę do domu.
- Ayuzawa, może wpadniesz dzisiaj do mnie? - uśmiechnął się.
- Usui... - dziewczyna ledwo co mówiła, chłopak się przestraszył - Źle się czuję... - mówiąc to przewróciła się, a Takumi szybko ją złapał i zaniósł do swojego domu. Gdy dziewczyna po godzinie się obudziła, leżała u chłopaka w łóżku.
- Usui?! - krzyknęła przerażona. A do jej pokoju wbiegł chłopak.
- Co się stało? - zapytał zdziwiony.
- Dlaczego leże na łóżku?! - krzyknęła. Usui się uśmiechnął.
- Nie bój się, po prostu źle się poczułaś i zaniosłem Cie do siebie.
Dziewczynie kamień spadł z serca. Myślała, że znalazła się tam z gorszych powodów. Po chwili chłopak przyniósł miskę z zupą.
- A to co? - zastanawiała się Misaki.
- Danie, które zrobiłem z miłości do Ciebie - uśmiechnął się. 
A Misa jak to ona znów się zaczerwieniła. Już chciała wziąć miskę w swoje ręce, gdy wtedy Usui powiedział :
- Nie, nie, nie! - zaśmiał się - tym razem ja Cię pokarmie.
- To nie jest potrzebne! - oburzyła się.
- No to jesz czy nie? - uśmiechnął się.
- Eh, niech Ci będzie - westchnęła.
Po ostatniej łyżce zupy zrobiła uroczy uśmiech, którego Takumi jeszcze nigdy nie widział, więc się zdziwił.
- Pyszne, dziękuję Usui. - powiedziała, nie przerywając swojego uśmiechu. Potem na niego spojrzała i zaczęła się zastanawiać - Coś się stało?
- Tak, zobaczyłem najpiękniejszy uśmiech na świecie. 
Dziewczyna znów się zaczerwieniła. I zaczęła mówić :
- Dziękuję za wszystko.
- To mój obowiązek, kochanie - zaśmiał się.
- Dobra, dobra - również ją to rozbawiło, że aż chłopak sam się zdziwił - A gdzie masz tu toaletę? 
- Na korytarzu po prawej. 
Misaki wstała i poszła. Chłopak zaczął myśleć // Może już pokonaliśmy tą przeszkodę?\\ Przypomniał sobie wtedy gdy w Maid Latte był dzień wróżb. Dziewczyna wyszła z toalety i zobaczyła Usuiego, który leżał na łóżku zamyślony.
- O czym tak myślisz? - zapytała, uśmiechając się.
Takumi podszedł do niej i złapał ją w talii.
- Myślę, że pokonaliśmy tą przeszkodę, o której mówiła ''magiczna kula '' - uśmiechnął się do niej, a dziewczyna się zaczerwieniła.
- Wciąż o tym myślisz... - przytuliła go mocno.
- Jak będziesz mnie tak przytulała, to mogę o tym cały czas mówić - zaśmiał się, a dziewczyna zaczęła chichotać. 
- Usui, Ty głupku. - po tym chłopak położył rękę na jej policzku.
- Wiesz co kochanie? - zaśmiał się nadal trzymając rękę na policzku.
- Nie mów do mnie kochan... - zdanie dziewczyny przerwał pocałunek chłopaka. Po tych wszystkich przemyśleniach zrozumiała, że bardzo zraniła Usuiego, więc odwzajemniła pocałunek. Po tej chwili, Takumi popatrzył na nią i powiedział :
- Zmieniłaś swoje zdanie o mnie? - uśmiechnął się.
- Nawet nie wiesz jak bardzo. Nie cieszysz się? - Zaśmiała się.
- Bardzo - wyszeptał jej do ucha.
- To co chciałeś mi powiedzieć? - uśmiechnęła się.
- Że Cię bardzo koocham - pocałował ją w polik. Misaki się zawstydziła. Wskoczyła mu na ramiona, śmiejąc się. 
- To co odprowadzisz mnie do domu? 
- No pewnie, kochanie - również zaczął się śmiać.
Zaniósł ją po schodach i w końcu przy wyjściu odstawił.
- Teraz już musisz iść normalnie, bo jeszcze ktoś nas zobaczy - powiedział to tak, jakby mu to nie przeszkadzało, ale zrobił to głównie dla niej. Nie obchodziło to ją teraz, czy ktoś ich zobaczy. Złapała go mocno za rękę i szli dalej. W końcu doszli do celu.
- Dobranoc - pocałowała go w policzek i oddaliła się.
- Dobranoc... - uśmiechnął się Usui.
Gdy weszła do domu, otoczyła ją mama, a potem doszła siostra.
- Spotykasz się z tym chłopakiem, tak? - zapytały ciekawskie.
- Co?! Jeszcze nie! - krzyknęła.
- '' Jeszcze ''? - śmiały się - A gdzie byłaś? U niego? 
- Źle się poczułam, więc mnie zaniósł do siebie - tłumaczyła.
- Czekaj jak on miał? - zapytała mama Suzuny.
- Usui! - wykrzyknęła.
- Usui i Misaki, Usui i Misaki - zaczęły śpiewać. 
Takumi nadal stał pod domem i wszystko słyszał, zaśmiał się i wyszeptał: 
- '' Jeszcze '' ...
 Zdenerwowana Ayuzawa weszła do swojego pokoju słysząc dalszy ciąg śpiewu mamy i siostry. 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Może jeszcze dziś coś napiszę ♥ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz