czwartek, 15 stycznia 2015

Rozdział 5

- Usui, nie wszyscy muszą wiedzieć! - złapała go za rękę i pociągnęła do jego stolika. 
Na korytarzu zderzyła się ramionami z Kaori. Gdy już wyszli, dziewczyna zapytała kuzynki ;
- A kto to ten przystojniaczek? - ruda zrobiła złośliwą mine.
- Usui? Zakochał się w Misaki, a ona tego chyba nie zauważała - tłumaczyła - ale teraz już chyba się pokochali, a co? 
- Nic, nic - powiedziała z oburzeniem, a Satsuki tryskała z radości.
Wróćmy do zakochanych. 
- Masz tu swoje zamówienie i się nigdzie nie ruszaj! - krzyknęła zaczerwiona Misaki.
- Lubie jak się czerwienisz - Takumi uśmiechnął się niewinnie.
Dziewczyna odeszła i wtedy w kawiarni pojawił się Shintani.
- Witaj panie! - tym razem przywitała go inna pracownica.
Gdy chłopak już usiadł skupił uwagę na Misie. 
Trochę się z tego powodu zdziwiła, ale gdy popatrzyła na Usuiego, uśmiechnęła się. Hinata przestraszył się i spojrzał na rywala złośliwym spojrzeniem.
                                             Po pracy ♥ 
Gdy Misaki wyszła tylnym wejściem zastała Usuiego.
- Byłem zazdrosny - zaśmiał się chłopak i złapał ją w pasie.
- O co? - zdziwiła się.
- Na początku myślałem, że się do niego czule uśmiechniesz - westchnął.
- Głupi Usui, przecież spojrzałam na Ciebie - zaśmiała się i go przytuliła.
- To jak, odprowadzić Cię do domu? - zapytał.
- Jak nie masz z tym problemu - zaśmiała się - ale najpierw musisz sprawić, żebym Cię puściła.
Takumi pocałował dziewczynę. Gdy skończyli uroczym głosem, powiedział :
- Idziemy? 
- Taak - zaczerwieniona opowiedziała.
Gdy już doszli, Misa pocałowała go w polik.
- Dobranoc - uśmiechnęła się.
- Dobranoc, Ayuzawa - odwzajemnił uśmiech.
Kiedy Misaki weszła do domu, otoczyła ją mama z siostrą.
- Uuuu Misaki, nareszcie! - krzyknęły ze szczęścia, a Takumi znów chciał usłyszeć powitanie rodzinki Misy.
- O co wam znowu chodzi? - spytała.
- Ciągle Cię odprowadza, no przyznaj, że się z nim spotykasz - krzyknęła mama.
- No dobra, nie róbcie z tego takiej afery. Jestem zmęczona.
Wtedy Usui odszedł z uśmiechem, a Misaki zaczerwieniona poszła do swojego pokoju.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Najkrótsze opowiadanie, ponieważ nie ma czasu ;_; Wybaczcie mi to, ale tak bardzo chciałam napisać dziś ten 5 rozdział :c
Mam nadzieję, że się podobało... paa ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz