- Co powiecie na gorącą czekoladę? - zaproponował Hinata wybierając stolik.
- Okej - odpowiedziała Misaki siadając przy jednym.
- To ja pój... a może ty Usui? - szybko zmienił zdanie jak zdał sobie sprawę, że zostawi Mise i Takumiego samych.
- Dobra, to wy decydujcie, a ja pójdę do toalety - powiedziała szybko, by ominąć kłótnię.
- Mogę iść - odpowiedział Usui wstając i zmierzając w kierunku lady.
// Grr... mam już go dość \\ pomyślał wściekły Shintani. Ayuzawa ledwo co wyszła z damskiej łazienki, gdy nagle jakiś facet pociągnął ją za rękę i oparł o ścianę.
- Co powiesz na małą zabawę, laleczko? - zaczął bawić się jej włosami.
W tym samym czasie Usui uśmiechnięty już miał brać trzy kubki gorącej czekolady, gdy nagle kątem oka ujrzał jak jakiś napalony gostek klei się do dziewczyny.
- Proszę poczekać, zaraz po nie przyjdę - powiedział Takumi do dziewczyny zza lady i biegnąc w ich kierunku.
- Czyli to ty dobierasz się do mojej dziewczyny? - Usui oparł się o ścianę.
Podrywacz odwrócił się zdziwiony, ale zaraz po tym się uśmiechnął.
- Nic mi nie zrobisz chłopczyku - stwierdził pewny siebie - w sumie to jest już za póź...
I tutaj nasz przystojny bohater kopnął go... (domyślcie się gdzie) łapiąc dziewczynę za rękę i przyciągając do siebie.
- I żeby mi się to więcej nie powtórzyło - rzekł Usui złośliwym głosem odchodząc z Misaki.
- Nie musiałeś go kopać... - Misa trochę się zaniepokoiła.
- Nie no, pewnie, lepiej by było, gdyby mnie pobił, wziął cie na ramiona, zabrał do hotelu miłości, kazał wypić jakieś wino, do którego wsypał jakiegoś proszku - Takumi rzucił sarkazmem i szeroko się uśmiechnął.
- Eh, przesadzasz, poradziłabym sobie - z lekką złością popatrzyła na chłopaka i wzięła dwa kubki gorącej czekolady - swój i Hinaty.
Po dłuższej rozmowie...
Misaki od pewnego czasu zwróciła uwagę, że Usui oparł się o rękę i patrzy na nią już z dobre pół godziny.
- Coś nie tak? - popatrzyła na niego z uśmiechem i lekkim zdziwieniem jednocześnie.
- Po prostu nie mogę się nadziwić jaka jesteś piękna - powiedział Usui.
Hinata zrobił się cały czerwony i wiedział, że Usui jak na razie wygrywa. Hah, Misa też zrobiła się cała czerwona... tyle, że nie ze złości.
- Usui! - krzyknęła zawstydzona.
- Tak, ślicznotko? - Usui, pewny siebie - jesteś taka piękna jak się czerwienisz...
- Hę?! - Ayuzawa szybko próbowała zasłonić sobie twarz dłońmi - wcale się nie czerwienie!
- Jesteś słodka Ayuzawa - droczył się z nią nieustannie.
// Muszę wymyślić dobry plan jak ją odzyskać... na razie... dam sobie spokój \\ pomyślał Hinata.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótkie, ale chciałam dać dzisiaj i udało się :OO XDD Pamiętacie Kaori? c: Jak nie, to sobie przypomnijcie! Muhaha! :D Hinata odpuścił, ale RUDA MAŁPA POWRACA! XDD Pozdro ♥!
// Grr... mam już go dość \\ pomyślał wściekły Shintani. Ayuzawa ledwo co wyszła z damskiej łazienki, gdy nagle jakiś facet pociągnął ją za rękę i oparł o ścianę.
- Co powiesz na małą zabawę, laleczko? - zaczął bawić się jej włosami.
W tym samym czasie Usui uśmiechnięty już miał brać trzy kubki gorącej czekolady, gdy nagle kątem oka ujrzał jak jakiś napalony gostek klei się do dziewczyny.
- Proszę poczekać, zaraz po nie przyjdę - powiedział Takumi do dziewczyny zza lady i biegnąc w ich kierunku.
- Czyli to ty dobierasz się do mojej dziewczyny? - Usui oparł się o ścianę.
Podrywacz odwrócił się zdziwiony, ale zaraz po tym się uśmiechnął.
- Nic mi nie zrobisz chłopczyku - stwierdził pewny siebie - w sumie to jest już za póź...
I tutaj nasz przystojny bohater kopnął go... (domyślcie się gdzie) łapiąc dziewczynę za rękę i przyciągając do siebie.
- I żeby mi się to więcej nie powtórzyło - rzekł Usui złośliwym głosem odchodząc z Misaki.
- Nie musiałeś go kopać... - Misa trochę się zaniepokoiła.
- Nie no, pewnie, lepiej by było, gdyby mnie pobił, wziął cie na ramiona, zabrał do hotelu miłości, kazał wypić jakieś wino, do którego wsypał jakiegoś proszku - Takumi rzucił sarkazmem i szeroko się uśmiechnął.
- Eh, przesadzasz, poradziłabym sobie - z lekką złością popatrzyła na chłopaka i wzięła dwa kubki gorącej czekolady - swój i Hinaty.
Po dłuższej rozmowie...
Misaki od pewnego czasu zwróciła uwagę, że Usui oparł się o rękę i patrzy na nią już z dobre pół godziny.
- Coś nie tak? - popatrzyła na niego z uśmiechem i lekkim zdziwieniem jednocześnie.
- Po prostu nie mogę się nadziwić jaka jesteś piękna - powiedział Usui.
Hinata zrobił się cały czerwony i wiedział, że Usui jak na razie wygrywa. Hah, Misa też zrobiła się cała czerwona... tyle, że nie ze złości.
- Usui! - krzyknęła zawstydzona.
- Tak, ślicznotko? - Usui, pewny siebie - jesteś taka piękna jak się czerwienisz...
- Hę?! - Ayuzawa szybko próbowała zasłonić sobie twarz dłońmi - wcale się nie czerwienie!
- Jesteś słodka Ayuzawa - droczył się z nią nieustannie.
// Muszę wymyślić dobry plan jak ją odzyskać... na razie... dam sobie spokój \\ pomyślał Hinata.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótkie, ale chciałam dać dzisiaj i udało się :OO XDD Pamiętacie Kaori? c: Jak nie, to sobie przypomnijcie! Muhaha! :D Hinata odpuścił, ale RUDA MAŁPA POWRACA! XDD Pozdro ♥!
Uuuuuuuu, Hinata zaczyna myśleć :c
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział, oby tak dalej :D
Co do Kaori - niech trzyma łapki z daleka od Usui'a ;-;
Kiedy można spodziewać się kolejnego rozdziału?
OdpowiedzUsuńNaprawdę staram się i w tym tygodniu już miał być, ale jak na złość zadali nam trzy sprawdziany. Jak mi się uda to będzie cud. Przepraszam, mam nadzieję, że skończę już w tym tygodniu.
OdpowiedzUsuńSpoko. Wiem jak trudno jest pogodzić szkołę z pisaniem. Trzymam kciuki, że te 3 sprawdziany napiszesz dobrze. :)
UsuńArigatou ♥~! Nowy rozdział już jest (troszku pokręcony,ale tak już jest jak jedną część piszesz w sierpniu, a drugą w październiku!) Poszły mi dosyć dobrze, z jednego najwyższy wynik z klasy, z drugiego dalej czekam na wyniki, a trzeci został odwołany, bo pani się rozchorowała.
Usuń